niedziela, 24 maja 2020

Breslau w kolorze, cz. II

Ostatni zestaw pokolorowanych, czarno-białych fotografii dawnego Wrocławia wzbudził Wasze spore zainteresowanie, kontynuuję więc temat i zamieszczam kolejne. Jest to wybór najciekawszych zdjęć zamieszczonych na moim profilu na Facebooku.

Część pokolorowanych zdjęć jest dostępna w sklepie w formie plakatów i puzzli magnetycznych.

czwartek, 4 lipca 2019

Breslau w kolorze

W ostatnim czasie do reszty pochłonęło mnie kolorowanie czarno-białych fotografii z czasów Breslau. Co prawda oryginały mają swój niepowtarzalny klimat, ale gdy nadamy im brakujący wymiar barwy - ukazują zupełnie inne oblicze. Wojenne zgliszcza zaczynają szokować realizmem, nieistniejące budynki nabierają realnego kształtu, dawni mieszkańcy ożywają i stają z nami twarzą w twarz. Oto mała galeria, którą zdążyłem już zaprezentować na Facebooku.

wtorek, 6 grudnia 2016

Kamienica pod Czarnym Psem



1. grudnia 1903 r. wokół Kamienicy Pod Czarnym Psem przy ul. Świętego Mikołaja 56 zgromadził się nie lada tłum. Znajdująca się na parterze Restauracja "Krokodyl" zorganizowała tego dnia święto piwa, "Bockfest", ma które zaprosiła wszystkich swoich bywalców wraz z przyjaciółmi. W sumie mnóstwo miłośników złocistego trunku. Wąsaty jegomość za barem już za­cierał ręce na nadchodzący utarg, lokal zaś coraz bardziej zapełniał się gośćmi. Hurra! Achtung! Hurra! – grzmiały napisy na zaproszeniach. Sielankowa atmosfera nowego, wspaniałego, dwudziestego wieku trwała w najlepsze.

Nikt nie spodziewał się, że ta atmosfera już długo nie potrwa i wkrótce wyparuje z Kamienicy Pod Czarnym Psem na kolejne sto lat...

poniedziałek, 17 października 2016

Szyldy reklamowe dawnego Breslau



W ostatnich latach mówi się dużo o poprawieniu estetyki reklamy zewnętrznej we Wrocławiu. O tym, że trzeba w zdecydowany sposób odciąć się od chaosu zapoczątkowanego w latach 90. W dyskusjach na ten temat często padają argumenty, że w Breslau panował wzorowy porządek wizualny i wszystko wyglądało niezwykle stylowo. Czyżby? :-)

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Wrocław, który nie wróci: Dom Handlowy Tack



Czasami aż trudno uwierzyć, że wrocławski Rynek odbudowano w pełni dopiero w 1994 roku, kiedy to odtworzona została Kamienica pod Złotym Psem. Północno-wschodni narożnik Rynku daleki jest jednak od swojego pierwowzoru sprzed 1945 roku. W jego głębi widać brzydki blok u zbiegu ulic Wita Stwosza i Kuźniczej. Przed wojną stał tu piękny Dom Handlowy Tack.

poniedziałek, 16 maja 2016

5 ciekawostek o kontrowersyjnym elewatorze na Rychtalskiej



Elewator zbożowy przy Rychtalskiej stał się ostatnio kością niezgody pomiędzy wrocławianami a władzami miasta. Właściciel terenu, na którym znajduje się obiekt zadecydował o rozbiórce zabytku. Miłośnicy Wrocławia zwarli szyki i rzucili rękawicę miejskiej konserwator oraz prezydentowi. W całym tym zgiełku brakło chwili na opisanie samego elewatora, jego historii i wyjątkowości. Spróbuję więc nakreślić Wam podstawowe fakty.

niedziela, 1 lutego 2015

Kronika Festung Breslau


Opracowań na temat Festung Breslau były już setki. Analizowały one różne aspekty twierdzy i podsumowywały zasadność jej powołania, żadne z nich jednak nie wywoływało u czytelników emocji, które odczuwali świadkowie tych wydarzeń. W 70. rocznicę upadku Breslau Wrocławscy Argonauci postanowili odmienić ten trend i stworzyć kronikę, która każdego dnia opisuje to, co działo się dokładnie 70 lat temu. Strach, panika, świadomość rychłego końca, fatalne wiadomości z frontu – wszystko to odsłania się przed czytelnikiem krok po kroku, pozwala doświadczyć narastającego napięcia i przenieść się w dawne czasy. Oto wybrane fragmenty, którymi chciałbym zachęcić Was do pilnego śledzenia kroniki Argonautów.

środa, 25 czerwca 2014

Eteryczna podróż ulicami tajemniczego Wrocławia


W ostatnim czasie zaproponowano mi wzięcie udziału w konkursie HRS Bitwa Narodów, w którym  miałbym przekonać czytelników, że to właśnie Wrocław jest najlepszym miejscem do zwiedzania. Zastanawialiście się kiedyś nad tym, co czyni nasze miasto interesującym? Ja ubrałem swoje przemyślenia w krótką opowieść. A brzmi ona tak:

środa, 11 czerwca 2014

Do zobaczenia w lepszym świecie


Ostatni z moich artykułów dotyczył zapomnianych niemieckich morderstw, którymi zajmowała się przed wojną breslauerska policja. Trzeba pamiętać, że Wrocław na przestrzeni ostatnich 80 lat był także areną zbrodni popełnionych w literze prawa przez dwa brutalne reżimy. Opiszę dziś haniebne wydarzenia z 1948 r., kiedy to komunistyczna władza ostatecznie rozprawiła się z wileńskimi działaczami Armii Krajowej. Rzecz działa się w samym środku lata, do setek dolnośląskich domów zapukali funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Zapanował prawdziwy terror, aresztowano całe rodziny, w tym nawet matki z noworodkami. Drogą tortur wydobywano kolejne zeznania obciążające dalsze osoby.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Kryminał po wrocławsku


Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądało życie we Wrocławiu na przełomie XIX i XX wieku? Książki o przygodach Eberharda Mocka z pewnością rozpaliły do czerwoności wyobraźnię miłośników lokalnej historii – ukazały bowiem, że przeszłość miasta to nie tylko piękne kamienice i wysokie wieże, ale również mroczne zbrodnie i mrożące w żyłach opowieści. Co ciekawe, dolnośląska rzeczywistość była znacznie bardziej interesująca od literackiej fikcji. Rodząca się powoli kryminalistyka miała niebywale trudne zadanie, polegające na opanowaniu fali morderstw i zbrodni.

środa, 12 marca 2014

Przeklęty von Forno


W leśnickim zamku coś przeciągle zaskrzypiało. Spłoszone myszy pouciekały do swoich nor, na dębowych półkach zadrżały talerze, braciom Zakonu Krzyżowców zaś na małą chwilę rozszerzyły się źrenice. „Przeklęty von Forno!”. Niewyraźna, czerwona plama na posadzce nagle rozbłysła w ostrym, krwistym kolorze. Załopotały ciężkie zasłony, w oddali zaszumiała dzika Bystrzyca. Znad cmentarza huknął trupi odór, zamkowy park zaś zaszedł gęstą mgłą. „Przeklęty von Forno”, zaklął ponownie zakonnik i wyszeptał kilka słów egzorcyzmu. Ale to na nic. Dla tak potępionej duszy nie było ratunku...

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Ruhe in Frieden – po raz wtóry


Postanowiłem wczoraj jeszcze raz obfotografować tereny obok przystanku Modra przy ul. Pilczyckiej. Od wielu lat zalegały tam stare, niemieckie płyty nagrobne ze zlikwidowanego w latach 70. cmentarza komunalnego. Co więcej, po wojnie było to anonimowe miejsce pochówku tysięcy Niemców, zapomniane i zarośnięte aż do masowej ekshumacji w 1998 roku. W 2012 roku podczas budowy trasy Tramwaju Plus ponownie wycięto wszechobecne krzewy i zarośla, posprzątano też zalegające wokół tony śmieci. Część nagrobków usunięto, reszta jednak pozostała – nie wiedzieć czemu – na swym dawnym miejscu. Już w drodze z przystanku zaskoczył mnie widok dwóch kamiennych płyt z niemieckimi inskrypcjami.

niedziela, 7 lipca 2013

Opowieść o złotym zębie


Dzisiejsza krótka opowieść będzie traktowała o zębie – i wyjątkowo nie będzie to ząb czasu nadgryzający poniemiecką schedę. Czy wiecie, że Wrocław był jedną z kolebek współczesnej stomatologii? Tutejsi naukowcy wnieśli ogromny wkład w tę dziedzinę medycyny, zanim jednak ich odkrycia obiegły świat, na Dolnym Śląsku wydarzyła się niezwykle ciekawa historia.

sobota, 11 maja 2013

Interkosmos


Rok temu opisywałem na blogu historię urodzonego na Dolnym Śląsku Manfreda von Richthofena, jednego z najsłynniejszych lotników wszech czasów. Okazuje się, że polski Wrocław również może pochwalić się postacią, która zasłużenie zapisała się w przestworzach i dokonała rzeczy, o których wspomniany Czerwony Baron mógłby tylko śnić. Mowa tu o Mirosławie Hermaszewskim, pierwszym i jedynym dotychczas polskim kosmonaucie.

sobota, 9 lutego 2013

Precz z reklamami!

W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o ograniczaniu reklam w przestrzeni publicznej. Ogólnopolską dyskusję na ten temat rozpoczęły władze Krakowa, poprzez dość brutalną, ale skuteczną decyzję o poprawieniu wizerunku Starego Miasta. Pomysł ten podchwyciła później poznańska architekt, Maria Fenrych, która pokazała, jak stolica Wielkopolski wyglądałaby bez pstrokatych szyldów i billboardów. Również na naszym podwórku sprawą zajęła się ostatnio Gazeta Wyborcza. Tajemniczy Wrocław nie pozostanie daleko w tyle z walką o estetyczną przestrzeń miasta!

sobota, 26 stycznia 2013

Kacerz Jan z Pragi


Gdy Jan Krasa podniósł opuchnięte powieki, ujrzał znajomy krajobraz wrocławskiego Rynku. W nozdrza wcinały mu się duszne opary kupieckich kramów, w uszach zaś dało się wyczuć zdumienie zgromadzonego wokół tłumu. Gdy już oprzytomniał na tyle, aby poruszyć głową, zauważył gałęzie rzucane pod jego nogi. Buchnęły pierwsze płomienie inkwizytorskiego stosu. Źrenice Krasy rozszerzyły się upiornie, w myślach zaś utknęły mu słowa jego mistrza, Jana Husa, spalonego pięć lat wcześniej w Konstancji. „O, sancta simplicitas – O, święta naiwności!”...

sobota, 19 stycznia 2013

Magia Plüddemanna



Każdy turysta goszczący we Wrocławiu z pewnością zauważy, że w naszym mieście niepodzielnie króluje czerwona cegła, złowrogo zerkająca z fasad obszernych gmachów. Gotyckie budowle, które przetrwały wojenny kocioł, stanowią niezwykłe dominanty w staromiejskim krajobrazie. Wiele z nich zawdzięcza swoje istnienie wspaniałemu wrocławskiemu architektowi, Richardowi Plüddemannowi.

sobota, 12 stycznia 2013

Wrocław wczoraj i dziś



W ostatnim czasie wpadłem na pomysł utworzenia serii kolaży fotograficznych, pokazujących porównanie Wrocławia przedwojennego (na podstawie dolny-slask.org.pl) z dzisiejszym. Stopniowo wrzucałem zdjęcia na facebookowy profil blogu, gdzie mogłem obserwować reakcje internautów i mediów (Gazeta.pl tu i tu, TVN24). Idea porównań okazała się strzałem w dziesiątkę. Dziś – w ramach podsumowania akcji – chciałbym zaprezentować wykonane fotomontaże na blogu. Zapraszam do oglądania i komentowania!

niedziela, 9 grudnia 2012

Niemiecki dramat, radziecka musztra, polskie szkoły i europejska nauka


Dziś opowiem Wam historię miejsca, które w ciągu zaledwie stu dziesięciu lat było świadkiem niezliczonej ilości wydarzeń i ludzkich dramatów. Obecnie przechodzi ono drugą młodość i w spektakularnym stylu wraca do czasów świetności. Mowa tu o kompleksie EIT+ na Praczach Odrzańskich, powstałym w miejscu dawnego zakładu dla ubogich i nieuleczalnie chorych.

sobota, 13 października 2012

W służbie Jego Cesarskiej Mości


20 stycznia 1918 r. nad Breslau zatrzęsło się niebo. W głowach cesarskich żołnierzy, wykończonych długą bitwą, zahuczał głośny warkot brytyjskich samolotów. Niemiecki dowódca, Hubert von Rebeur-Paschwitz, z pobłażaniem spojrzał na wątłe aeroplany i zrzucane przez nie małe bomby, uśmiech z jego twarzy zniknął jednak w jednej chwili. Oto seria gigantycznych eksplozji wyrzuciła w powietrze tumany dymu. Paniczne okrzyki przez radio oznaczały jedno: Breslau został doszczętnie zniszczony... ocalało jedynie trzydziestu z jego obrońców...