sobota, 19 stycznia 2013

Magia Plüddemanna



Każdy turysta goszczący we Wrocławiu z pewnością zauważy, że w naszym mieście niepodzielnie króluje czerwona cegła, złowrogo zerkająca z fasad obszernych gmachów. Gotyckie budowle, które przetrwały wojenny kocioł, stanowią niezwykłe dominanty w staromiejskim krajobrazie. Wiele z nich zawdzięcza swoje istnienie wspaniałemu wrocławskiemu architektowi, Richardowi Plüddemannowi.

Plüddemann to z pewnością jeden z największych mistrzów śląskiego neogotyku. Urodził się nad samym Bałtykiem, w dzisiejszych Gąskach. Architekturę studiował w Berlinie jednakże jego losy aż do śmierci nieodłącznie splotły się z Wrocławiem. Od 1885 roku sprawował tu prestiżową funkcję miejskiego radcy budowlanego. Jego koncepcje były bardzo śmiałe, świadomie burzył bowiem istniejącą wokół kamieniczną monotonię. Z morza czynszówek wynurzał śmiałe budowle, które oczarowywały niczym disnejowskie zamki. Projektował z niespotykanym rozmachem, łączył surowe elementy gotyku z romantyczną malowniczością. Nie można mu było przy tym zarzucić braku funkcjonalności i nowoczesności!

Pomimo ogromnych zniszczeń w 1945 r. przeważająca część budynków Plüddemanna przetrwała. Przyczyniło się do tego m.in. użycie nowatorskich materiałów, do których na początku XX w. należał żelbet. Czy kiedykolwiek zachwycaliście się Mostem Grunwaldzkim, Biblioteką Uniwersytecką, Halą Targową, kompleksem EIT na Praczach? To wszystko dzieło bohatera niniejszego artykułu! Pozostawił on po sobie ogromny dorobek, przyłożył rękę do budowy ponad 30 szkół, a także wielu wyjątkowych gmachów użyteczności publicznej.


Gdy kiedyś znajdziecie się we Wrocławiu w pobliżu złowrogiej, ceglanej ściany, podnieście koniecznie wzrok i sprawdźcie, czy gdzieś u góry nie widnieje inskrypcja „Plüddemann” :-). Listę realizacji tego architekta wraz ze zdjęciami znajdziecie na stronach dolny-slask.org.pl.

W ramach sprostowania podaję, że widoczna na zdjęciu wieża Wydziału Architektury PWr nie jest dziełem wyłącznie Plüddemanna. Jak donosi strona PWr, projekt wykonał wrocławski architekt magistracki Karl Klimm na podstawie idei nakreślonej przez Richarda Plüddemanna.

6 komentarzy:

  1. Podniosę wzrok i sprawdzę :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. w większości źródeł oraz na samej stronie Wydziału Architektury jako głównego projektanta jej budynku podaje się Karla Klimma, który zaprojektował go pod kierunkiem Pludemanna, warto by było więc go wymienić.
    http://muzeumsecesji.pl/podroz_pliki/wroclaw_pliki/politechnika.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, trochę się zapędziłem z autorstwem E1, poprawię w wolnej chwili :)

      Usuń
  3. bardzo interesujący blog, dopiero przeze mnie odkryty, ale lepiej późno.... ;)
    i jak nic do tego tematu kłania się Agnieszka Gryglewska i jej "Architektura Wrocławia XIX-XX wieku w twórczości Richarda Plüddemanna"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki, poszukam jej po bibliotekach :)

      Usuń
  4. Szkoda, że we Wrocławiu nie pamięta się nazwisk wybitnych Wrocławian w nazewnictwie ulic.

    OdpowiedzUsuń

Uprzejmie proszę o nie przesyłanie w komentarzach SEO-spamu.